Zarabia miliony, a połasił się na...
Emmanuel Adebayor uwielbia kłopoty. A wszystko z Arsenalem w tle. Najpierw w meczu z byłym klubem snajper Manchesteru City kopnął w twarz Robina Van Persi'ego, a potem przebiegł całe boisko po strzeleniu gola, by radować się przed kibicami Kanonierów. Dlaczego to robi? Może tuż przed odejściem z klubu z Londynu nie znalazł tego, czego szukał...
Według angielskiej bulwarówki "News of the World" Adebayor tuż przed wyprowadzką z Londynu zabrał z szatni Arsenalu kilka rzeczy. Razem z nim do Manchesteru pojechały koszulki graczy Kanonierów, a także ich buty. - Adebayor zabrał bez pozwolenia rzeczy, który miały trafić na cele dobroczynne - tak brzmi stanowisko klubu ze stolicy. - Wielu piłkarzy z Afryki tak robi. Warunki w Afryce nie są takie same, jak w Anglii - bronił Adebayora jego menedżer, Stephane Courbis.
Futbol.pl